Oto i jest, nie przedłużam i zapraszam do czytania, powiedzcie jednak co o nim sądzicie.
***
Mikołaj i Zając postanowili na razie nikomu nie zdradzać odkrycia siwobrodego, ale męczyło ich to, mieli jednak podejrzenia, że gdyby Laura wiedziała, że wiedzą, iż nie jest  tym za kogo się podaje to uciekła by niemal od razu, z drugiej strony, jeśli sama o niczym nie wiedziała, to oni zapewne wprowadzili by ją w stan niewyobrażalnego stresu i zwątpienia a sami niewiele by zyskali. Pozostał jednak temat Jacka, co mogli dla niego zrobić, nie chcieli burzyć świata, w jakim znalazł się chłopak, jednak chcieli uniknąć też oskarżeń, że wszystko wiedzieli, kiedy już prawda wyjdzie na jaw. Po długiej naradzie postanowili poczekać dwa dni, bardzo uważnie obserwując Laurę, jeżeli nie zauważą niczego podejrzanego, powiedzą o swoim odkryciu tylko Jack’owi, jeśli jednak coś będzie nie tak, wtedy zaatakują otwarcie, nie mogli sobie pozwolić na błędy, teraz, kiedy wiedzieli, że Mrok rośnie w siłę.
-Jak zamierzasz ją śledzić, nie chcę nikogo oskarżać, ale jeśli coś knuje, to od razu zorientuję się, że jest obserwowana?- Spytał Zając.
-Oh, przyjacielu, odpowiedź jest oczywista, moje elfy zajmą się wszystkim.- Widząc powątpiewające spojrzenie Strażnika Wielkanocy dodał.- Morze są mało rozgarnięta, ale w szybkim przekazie informacji są niezawodne, szczególnie, że jest ich wszędzie pełno. Czasami sam nie wiem skąd one się biorą w pewnych miejscach.
-Dobrze, powiedzmy, ze Ci ufam. Co się stanie, jeśli Laura jednak okaże się zła, a co jeśli, sama spiskuje z mrokiem?
-Nie masz się, o co martwić przyjacielu.0
-Po za tym, to ty powiedziałeś, że Laura jest siostrą Jack’a, a teraz twierdzisz, że nie miałeś, pojęcia, że żyła?
-Bo nie miałem, ale kiedy tylko ją zobaczyłem, byłem pewny, kim jest, zaczęło mnie jednak martwić, że nie wiedziałem, że żyje. Nie rozumiem tego. Wiem jedno. Czas pokarze, co nas czeka.- Tym nieco refleksyjnym zdaniem Mikołaj zakończył spotkanie. 
   Jack otworzył powoli oczy czując delikatne palce wplątane w swoje białe włosy. Gdy tylko poruszył głową zniknęły.
-Nie chciałam cię obudzić.- Wyszeptała, a w jej głosie było słychać autentyczną skruchę.
-To ja nie powinienem tu zasypiać.- Odparł uśmiechając się jak wariat. Wstał trochę  za szybko i ciemne plamy przed oczami sprawiły, że zachwiał się i runął na łózko. Elsa nie mogła się nie roześmiać, kochała tego głupola i na razie nic nie zapowiadało zmiany.  Nie chciała jednak mówić tego pierwsza, może widziała miłość w oczach białowłosego, ale co ona mogła wiedzieć o uczuciach? To pytanie zbiło ją z tropu, skąd miała pewność, że kocha Jack’a. Wszystkie wątpliwości rozwiał jednak delikatny pocałunek, który rozpoczął chłopak, nie mógł się już powstrzymać. Dziewczyna delikatnie otwarła usta, co chłopak natychmiastowo wykorzystał. Z delikatnego w bardziej drapieżny a później erotyczny i trwali w nim dopóki nie zabrakło im tchu.
-Kocham Cię.- Wyszeptał milimetry od jej twarzy i mimo, iż powiedział to tak, żeby tylko ona to usłyszała, oboje zarumienili się tak, jakby, co najmniej to wykrzyczał.
-Ja Ciebie też.- Ich usta ponownie tego dnia połączyły się w jedno.
   W tym samym czasie Roszpunka spacerowała po labiryncie nieznanych jej korytarzy rozmawiając szeptem ze swoim nienarodzonym dzieckiem, nie zwracała na nic uwagi zamknięta w bańce szczęścia w jaką wprawiał ją fakt, że już nie długo będzie miała dziecko, to był niesamowite, nie mogła pojąć, że może dać, życie innej istocie. Nawet nie zauważyła, że ktoś idzie za nią, zorientowała się gdy poczuła niezidentyfikowany chłód na kostkach, rozprzestrzeniający się szybko po całym jej ciele. Strach. Bańka prysła, nagle piękne kamienne korytarze wydały jej się więzieniem, poczuła się znowu jakby była więziona w wierzy, chciała uciekać, ale przed oczami widziała ciemność a w uszach słyszała śpiew wiedźmy, która ją porwała. Poczuła, że coś łapie ją za ramiona, chłód, który przy tym poczuła zwiastował śmierć. Zaczęła się szarpać.
-Nieee!- Krzyknęła głośno, a przynajmniej chciała, głośno krzyknąć, ale wydawało jej się jakby była pod wodą, wydobyła z siebie przytłumiony dźwięk. Mimo wszystko nie przestawała się szarpać, nie mogła się poddać, jeśli nie dla siebie to dla dziecka i dla Julka,  Tak, Julek! Pomyślała i zaczęła raz po raz krzyczeć jego imię, zimne dłonie zacisnęły się na jej gardle, ale mimo wszystko, krzyczała ona coraz głośnie i głośniej. Nagle całe niebezpieczeństwo jakby zniknęło i to nawet szybciej niż się pojawiło, mogła by uznać, że to się nie wydarzyło, gdyby nie ból gardła i ramion. Nagle znalazła się  w ciepłych objęciach i od razu wiedziała do kogo one należą. Nadal nic nie widziała, ale teraz mogła się już poddać, zamknęła oczy, które cały czas miała szeroko otwarte z przerażenia .
-Już wszystko dobrze.- Szeptał jej mąż i podniósł ją na ręce, porozmawia z nią o tym co się stało później na razie wiedział, że musi porozmawiać z innymi o niebezpieczeństwie i jak najszybciej wywieść, gdzieś Roszpunkę, nie była ty bezpieczna, a ona była najważniejsza. W tym przekonaniu utwierdziły go tylko czerwone ślady rąk pojawiając się coraz wyraźniej na jej szyi.
   Elsa i Jack leżeli wtuleni w siebie, kiedy został wszczęty alarm, nie mieli pojęcia co mogło się stać, ich pierwszą myślą, był Mrok, ale to do niego nie pasowało, zawsze działał z jakimś planem, gdyby on zaatakował, nie dowiedzieli by się o tym dopóki otwarcie, nie spojrzeli by mu w oczy umiał się zakradać, jak cień, którym poniekąd był.
   W Sali zebrań byli już wszyscy łacnie z Laurą, wyglądała na lekko podenerwowaną, zerkała co chwilkę w stronę Roszpunki.
-Dziś dosłownie chwilę temu „coś” zaatakowało Roszpunkę.- Po Sali rozniósł się głos oburzenia a Julek mocniej objął żonę.- chcieliśmy, żeby odpoczęła, ale ona woli nam wszystko opowiedzieć, dopóki jest świrze i mieć to z głowy.- Wypowiedź Mikołaja była treściwa, teraz wszystkie pary oczu skierowane były na Roszpunkę.
-Czułam się jakbym znowu trafiła do wieży, byłam zamknięta w ciemności, a Ona śpiewała w mojej głowie, nie mogłam się na niczym skupić, było mi strasznie zimno, czułam ogromny strach, jak jeszcze nigdy w życiu, coś mnie dusiło a ja nie mogłam nic zrobić, prawie się poddałam, nie mogłam krzyczeć, mój głos był przytłumiony, ale wtedy pomyślałam o osobach, które kocham i nabrałam nowej energii.- Spojrzała na Julka.- Krzyczałam coraz głośniej, aż w końcu zimno zniknęło. Dosłownie chwilę później znalazł mnie Julek, od razu poszliśmy do Mikołaja.
-Tak.- Powiedział brązowowłosy.- Mam nadzieję, że nie uznacie tego za ucieczkę, ale nie mogę pozwolić, aby cokolwiek stało się mojej rodzinie, dlatego, gdy tylko Roszpunka wydobrzeje od razu chcemy wyjechać.
-Chętnie byśmy zostali i wam pomogli, ale nie jestem sama.- Pogłaskała dłonią brzuch, wszyscy doskonale rozumieli młode małżeństwo.- Skontaktujemy się z naszymi, przyjaciółmi na pewno wam pomogą. Chociaż tyle możemy zrobić.
   Po miesiącu dom Mikołaj był uboższy o dwóch lokatorów, trzech, jeśli liczyć nienarodzone dziecko. W tym czasie nie działo się nic niepokojącego, był bardzo spokojnie i to najbardziej denerwowało wszystkich i psuło atmosferę. Nie mieli pojęcia, czego mają się spodziewać. Wszyscy chodzili podenerwowani i starali się spędzać jak najwięcej czasu z najbliższymi. Dwa tygodnie po wyjeździe pary królewskiej, przyszedł list z listą osób, które stawią się w jak najbliższym czasie w domu Świętego Mikołaja, miało to ułatwić ich zakwaterowanie. Lista została wywieszona w gabinecie Mikołaja, by każdy, mógł ja zobaczyć. Mikołaj chciał też zobaczyć miny wszystkich domowników, bo lista była dość długa. Jack, spodziewał się, że przyślą dwie osoby na zastępstwo, o jak się pomylił. Elsa tylko patrzyła na to z uśmiechem, jak wiele jest ludzi, którzy chcą im pomóc cieszyła się z tego powodu, niezmiernie.  
   Mikołaj udawał, że nie zauważa lekkiego, prawie doskonale ukrytego podenerwowania Laury, był ostrożny, nie chciał jednak wysuwać pochopnych wniosków. Co do Jack’a to uznał, że nie będzie na razie potępiał dziewczyny, była tak do niego podobna a on tak bardzo pragnął mieć siostrę, pragnął, żeby Mikołaj się mylił, chciał tego tak mocno, że to prawie bolało. Elsa powoli przyzwyczajała go do myśli, żę jego siostra nie, żyje. Wydawać by się mogło, że nie żyła dla niego tyle lat, to teraz, nie będzie miał z tym tak dużego problemu. Było jednak, jeszcze gorzej. Przedtem, nawet nie wiedział, że ma siostrę, dopóki nie dostał wspomnień od Zębuszki, ale tak naprawdę nigdy jej nie znał. A teraz… Teraz poczuł jak to jest mieć rodzeństwo, spędzał z nią każdą wolną chwilę, w sumie to z nią albo Elsą. Nie chciał zadawać Laurze niewygodnych pytań, ale czasami sam nie mógł się opanować. Patrzył na nią i nie wierzył, że jest zła. Przecież nikt nie może być. Aż tak podły. Prawda?

Moje opowiadanie, może różnie się potoczyć od tego momentu. Wiadome jest jedno Laura nie jest siostrą Jack'a. Kim tak właściwie jest ? To właśnie pytanie do was moi kochani, piszcie w komentarzach:) Laura może być zarówno złą i dobrą postacią, piszcie kim chcecie by została, jeśli chcecie możecie dodać coś od siebie, możecie również napisać skąd wzięła się jej moc, czy urodziła się taka jak Elsa, czy może obdarował ją księżyc jak Jack'a, a może jest jeszcze inna możliwość? Dalsze losy bohaterów są w waszych rękach. Liczę na kreatywne odpowiedzi :P Wybiorę jedną najbardziej mi odpowiadającą, lub połączę kilka w całość, zależy jak kreatywni będziecie. Liczę na was. Przy dobrych wiatrach, kolejny rozdział już JUTRO :P
Z pewnym smutkiem i żalem informuję niestety, iż kolejna notka nie pojawi się... przez jakiś czas.
   Mój komputer przestał funkcjonować,, dokładniej mówiąc monitor, także na szczęście w najlepszym wypadku w środę będę miała nowy. W najgorszym w sobotę, a piekle ognistym dla mojej weny w przyszłym miesiącu. Powodem takich problemów z kupnem monitora, jest po pierwsze brak gotówki, która przybędzie w poniedziałek, ale nie wiem jeszcze ile jej, no i muszę z czegoś żyć razem z dwójką rodzeństwa. Po drugie nie znam się na monitorach i musi jechać ze mną brat, ale on ma pracę dorywczą, ale zawsze, a po trzecie w piątek wraca mój tata z kasą, więc może kupimy go, a pod koniec miesiąca mama, więc wszystko zależy od budżetu. Istnieje możliwość, że skołuję taki wcześniej od kuzyna, ale nie wiadomo. Ma nadzieję, że wydaję się wam to jasne i nie będziecie się na mnie gniewać! Postaram się szybko załatwić tą sprawę. Pamiętajcie, że kocham was wszystkich i przepraszam, że nie komentuję nowych notek, ale nie am jak a nie chcę nadużywać gościnności przyjaciółki. :P Dobranoc.


Wszystko wracało, powoli i boleśnie, Jack nie mógł znieść, widoku cierpiącej ukochanej, ale nie mógł zostawić jej samej, trzymał ją mocno w swoich ramionach, tylko on mógł, bo oszalała z bóli Elsa miotała lodem na prawo i lewo. Siedzieli, więc sami zamknięci w jednym pokoju. Nikt nie mógł się nawet zbliżyć do drzwi, a co dopiero wejść do środka.
   Jack zaczął pogrążać się w rozpaczy, nie mógł już patrzeć na cierpienia ukochanej. Sam nawet nie poczuł, kiedy po jego policzkach zaczęły płonąć słone łzy. Po około godzinie, Elsa już nie krzyczała, ale jej oddech stał się ciężki, a twarz nadal wykrzywiona była w bólu.
-Mogę wejść?!- Usłyszał naglę, krzyk Anny zza drzwi i jak na zawołanie przez cale ciało blondynki, przeszedł dreszcz, z jej ciała wyszła fala mrozu.
-Jeszcze nie.- Starał się, by jego głos nie zabrzmiał zbyt płaczliwie, ale chyba mu się nie udało. Uniósł trzęsące się ciało, blondynki i ułożył je tak, że opierała się plecami o jego tors, złapał jej ręce, żeby przypadkiem, nie zrobiła sobie krzywdy. Chciał coś zrobić, ale mógł jedynie czekać, po chwili spokoju dziewczyna znów zaczęła krzyczeć, próbowała się wyrwać, ale Jack nie mógł na to pozwolić.
   Po sześciu długich godzinach, w końcu zapadła cisza, była królowa oddychała spazmatycznie, bojąc się otworzyć oczy.
-Elsa…- Usłyszała cichy szept koło swojego ucha, uśmiechnęła się lekko, od razu poznała, do kogo należy.
-Jack.- Czuła pod plecami jego tors, i każdy oddech na głowie, chciała się odwrócić, ale ze zdziwieniem spostrzegła, że trzymają ją trzęsące się od wysiłku, podrapane do krwi ręce.- Ja Ci to zrobiłam?- Wyszeptała zachrypniętym od krzyku głosem.- Przepraszam.
-Ciiii nic nie mów, już jest dobrze.- Elsa odwróciła się i nadal będąc w jego ramionach na oślep podniosła głowę i złączyła ich usta. Nic się dla niej nie liczyło, nic tylko chłopak, którego właśnie całowała, może postępowała pochopnie, ale chciała, choć przez chwilkę być zwykłą dziewczyną, bez tej całej mocy i bagażu emocjonalnego. Oderwała się od niego i mocno w niego wtuliła. Blade blond loki opadły jej na ramiona a błękitne oczy, wpatrzone były w zszokowane oczy młodzieńca, po chwili oboje je przymknęli. Dopiero po chwili Elsa zorientowała się, co tak właściwie robi i oderwała się zarumieniona od białowłosego, on mógł jedynie delikatnie pogłaskać ją po policzku. Miał nadzieję, że teraz nikt im nie przerwie.
-Elso ja…- Chciał jej powiedzieć, to już dawno, był tego pewny, a teraz jak na złość naszły go jakieś absurdalne wątpliwość. Bał się, ale sam tak naprawdę nie wiedział, czego. Dziewczyna uśmiechnęła się tylko i znowu wtuliła się mocno w pierś chłopaka, potrzebowała teraz czyjejś bliskości. Chłopak westchnął tylko ni to zawiedziony, ni szczęśliwy. Chciał ponowić próbę, ale usłyszał krzyk Anny. Wiedział, że nie może trzymać jej tu w nieskończoność.
-Możesz wejść.- Odkrzyknął i dopiero teraz rozejrzał się po całkowicie zamrożonym pokoju.- Albo poczekaj.- Chciał wstać i wyjść z Elsą, ale wykończona dziewczyna zasnęła. Jack tylko się uśmiechnął widząc ją taką spokojną, chciał sprawić, żeby już nigdy nie musiała się martwić. Wziął ją pewnie na ręce i mimo szczypania, jakie towarzyszyło jego rękom, wyszedł z nią z pomieszczenia.
-Co z nią?- Spytała od razu Anna, okazało się, że na korytarzu czekali wszyscy razem. Zdążyli przyzwyczaić się do Elsy i nie chcieli jej stracić.
-Jest tylko wykończona.- Powiedział, cieszył się niezmiernie, że dziewczyna odzyskała wspomnienia.
-Naszykowałam jej sypialnie w wschodnim skrzydle, oznajmiała Zębuszka, po czym zaczęła po cichu, wyganiać wszystkich, wiedziała, że niebieskooka musi teraz odpocząć. Położył ją delikatnie na łóżku a sam udał się do łazienki, aby umyć ręce. Spojrzał na siebie w lustro i krzyknął zaskoczony, wyglądał jakby nie spał, co najmniej od kilku dni. Westchnął cicho i obmył twarz zimną wodą, miał nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze.
   Wrócił do pokoju, gdzie spała Elsa i usiadł przy jej łóżku z mocnym postanowieniem, że będzie przy niej, kiedy się obudzi. Na nic się zdały jednak jego postanowienia, po chwili oparł głowę na łokciach i nim zdążył mrugnąć spał położony w połowie na pościeli.
   W gabinecie Mikołaja rozmawiały dwie osoby. Właściciel owego gabinetu- gruby, dostojny, święty Mikołaj i Zając Wielkanocny. Białobrody patrzył zamyślony przez okno, nie był do końca pewny czy chce powiedzieć to, co odkrył niedawno.
-Co cię martwi?- Spytał Zając. Doskonale wyczuwając podły nastrój swojego przyjaciela. Nie wiedział, o co mogło chodzić, w końcu przecież wszystko wydawało się w porządku, wszystko było na swoim miejscy, no może oprócz faktu, że pewnie gdzieś Mrok, czai się by ponownie zaatakować.
-Ehhh.- Nie wiedział dokładnie jak ma zacząć.- Nie chcę, aby cokolwiek wyszło z tego pokoju.
-To oczywiste inaczej nie chciałbyś, żebyśmy rozmawiali na osobności.- Odparł zaciekawiony Zając.
-Tak, wiem i przepraszam, ale wolałem się upewnić.- Mikołaj westchnął, ale nadal nie patrzył na swojego gościa. Zapadła kilku sekundowa cisza, którą przerwał Zając.
-O co chodzi?- Był już zaciekawiony, wiedział, że North nie ociągałby się tak, gdyby nie chodziło o coś naprawdę ważnego.
-Wiesz cieszę się, że Jack odnalazł siostrę, ale…- Zaczął i nie widział jak ma dalej przekazać wiadomości, które zdobył grzebiąc w przeszłości.
-Ale…- Gość zaczął się niecierpliwić.
-Widzisz, trochę niepokojące jest jej zachowanie nie uważasz?- Spytał.
-Co masz na myśli?- Zając nic nie rozumiał.
-Widzisz pojawiła się tu jak gdyby nigdy nic. Z wiarygodną historią, ale mimo to coś mi w niej nie pasowało.
-Co takiego?- Strażnik bardzo polubił dziewczynę, była żywiołowa, ale nie w tak irytujący sposób jak jej starszy brat.
-Zaraz ci to wyjaśnię.- Odwrócił się w stronę zdziwionego Strażnika Wielkanocy.- Widzisz. Jestem Świętym Mikołajem, powinienem znać wszystkie dzieci jakiekolwiek, żyją na tym świecie a jednak nie miałem pojęcia, że siostra Jack’a żyje. - Wzruszył ramionami i uśmiechną się słabo. Chciał, żeby jego przyjaciel zaczął sam wyciągać właściwe wnioski.
-Każdy się może pomylić.- Powiedział pokrzepiająco Zając. Wiedział, że dla Mikołaja tragedją jest, kiedy zapomni o jakimkolwiek dziecku. 
-Oh, Zającu, gdyby chodziło tylko o to, że nie zauważyłem istnienia Laury…- Westchnął cierpiętniczo i gwałtownie usiadł za biurkiem, kryjąc na chwilę swoją twarz w dłoniach. Zając poklepał go pokrzepiająco po ramieniu.
-O co chodzi?- Spytał łagodnie i sam zajął miejsce przed biurkiem, naprzeciw białobrodego.
- Gdybym, nie zauważył jej, pomyślałbym zapewne, że chodziło tylko i wyłącznie o to, że Mrok ją porwał i ukrył przede mną. Tak, że nie mogłem jej wyczuć.
-Więc, o co chodzi?- Mikołaj podszedł do jednej z szuflad i zaczął w niej grzebać, po dłuższej chwili wyjął z niej grubą kopertę, którą podał przyjacielowi.
-Co to?
-Sam sprawdź.- Oznajmił smutnym głosem Mikołaj. Strażnik powoli ją otworzył i wyjął z niej plik zdjęć i dokumentów. Pierwsze z nich przedstawiało około czterdziestoletnią, ładną, drobną kobietę. Ciemne włosy spięte miała w prowizorycznego koka a z oczu tryskała radość. Na kolejnym zdjęciu, była ta sama kobieta tylko o wiele młodsza, kolejne wyglądały na starsze, przedstawiały, same kobiety, lub dziewczynki, aż w końcu dotarł do czarno-białego portretu małej dziewczynki.
-Kto to?- Spytał zdezorientowany Zając.
- Sprawdziłem, trzy razy ta, którą teraz trzymasz to Laura, siostra Jack’a, kolejne przedstawiają trochę starszą ją i jej dzieci, zanim cokolwiek powiesz, sprawdzałem, czy nie są fałszywe - Zając usiadł oniemiały.- Skontaktowałem się nawet z ostatnią, żyjącą jej potomkinią. Według niej jej prababcia zmarła mając osiemdziesiąt pięć lat.
-Niemów, że jej prababcią jest…
-Tak.- Przerwał mu w pół słowa.
-Kim w takim razie jest „nasza” Laura? 
***
Mam nadzieję, że się podobało :)


Przepraszam za nieobecność, spowodowaną brakiem czasu i weny, postanawiam się poprawić, zapraszam do czytania, i sorry za błędy.



Życie toczyło się dalej, dodatkiem jednak były ćwiczenia, w razie ataku mroka, musieli się, też dowiedzieć jak mają przywrócić dziewczynom pamięć, Elsa mimo tylu osób, które starały się ją zapewnić, że Jack jest jej bliskim przyjacielem, nie mogła mu zaufać, nie rozumiała, dlaczego słyszała jego głos ani tym bardziej, czemu ma mu zaufać, czemu wszystkim tak bardzo na tym zależy, czerwonooka powoli zamykała się w sobie, unikała ludzi, do swojego grona wpuszczała tylko dwie osoby, dwie siostry. Och, nie miała wątpliwości, że Anna jest jej siostrą, czuła to w głębi serca, ale nie mogła zrezygnować z Laury. Sama Laura natomiast, oddała się w ręce starszego brata i powoli zaczęła odzyskiwać pamięć.  Pamiętała już wszystko do momentu wypadku, wszyscy z zapartym tchem czekali na jej dalsze losy, wszyscy oprócz Jack,a. Chłopak czuł się samotny, dano mu poczuć coś wspaniałego tylko po to, żeby to zaraz zabrać. Najgorsza samotność nie mierzy się w odległości od innych, najgorsza jest taka, kiedy stoisz obok ukochanej osoby i wiesz, że nie możesz złapać jej za dłoń, przytulić ani pocałować.

-Nie martw się.- Powiedziała pewnego dnia Anna. Spojrzał na nią tylko i spuścił głowę.- Ej, nie odpuściłeś w poszukiwaniach a masz odpuścić teraz! Posłuchaj moja siostra Cię kocha, wiem to! Ale będzie cholernie zła, kiedy odzyska pamięć i zobaczy, że nawet o nią nie walczyłeś. – Anna chyba pierwszy raz była zła, strasznie zła, chłopak zamiast walczyć o swoją ukochaną użala się nad sobą.

-Ale, ona nawet nie chce mnie widzieć.- Szepnął załamany, Elsa jasno dała mu do zrozumienia, że nie ma ochoty na ich spotkania.

-Bo się boi. Szczerze to nie wiem, co było gorsze, jej strach do własnej mocy, czy teraz strach przed uczuciami, to jasne, że nadal cię kocha, tylko nie może sobie ciebie przypomnieć, bo broni się przed tym.- Jack kiwnął lekko głową i powoli wstał, nie chciał martwić innych, więc znikał im z oczu. Nagle usłyszeli głośny pisk Laury. Wbiegła do pokoju krzycząc, „Pamiętam, wszystko pamiętam”. Wpadła do pokoju a przebywający tam zamarli patrząc z niedowierzaniem na dziewczynę, kiedyś brązowe włosy zrobiły się białe a złote oczy niebieskie, wyglądała jak Jack. Dodatkowo włożyła na siebie niebieską pelerynę z kapturem.

-Mówiłam już wszystko Elsie, cieszyła się i chyba w końcu przekonała się do ciebie.- Była radosna i rozkojarzona.

-Ale mów, co się z tobą działo?- Spytał Jack.

-Oh, Okej. Kiedy wpadłeś do tej przerębli, nie poszłam do domu, strach odebrał mi całą wolę, zemdlałam, obudziło mnie jasne światło, nie dałam rady nic zobaczyć, otaczało mnie z każdej strony, by po chwili znów zapadła ciemność. Zostałam obdarzona mocą razem z tobą, to chyba jakiś efekt uboczny tego, że byłam tak blisko, problem polegał na tym, że nic nie pamiętałam. Wtedy znalazł mnie Mrok, o dziwo wtedy jeszcze nie wiedział jak potężna mogę być. Od tamtego czasy byłam poddana jego iluzji, pamiętam, że raz się przebudziłam, wtedy jeszcze wyglądałam tak jak teraz, ale kiedy ponownie zamknęłam oczy miałam, brązowe włosy i to wszystko, ot cała historia.- Zakończyła z uśmiechem.

-Nie denerwuj mnie.- Warknął Jack.- Co się działo jak już Cię porwał?

-Nic takiego, to było normalnie jak sen, miałam moc uczył mnie nad nią panować i koniec, mieszkałam w tej jego iluzji cały czas. – Wzruszyła ramionami i po prostu wyszła. Jack potargał swoje włosy i nie mówiąc ani słowa, udał się do komnaty Elsy.

   Była królowa zastanawiała się jak, od teraz ma się zachowywać, Laura poczuła szczególną siostrzaną więź do Jack’a a ona jakoś nie mogła się do niego przekonać, zamknęła oczy i oparła głowę o zimną szybę okna. Tak bardzo chciała, żeby wszystko było jak dawniej, szkoda tylko, że nie pamiętała tego dawniej. Wtedy coś w niej pękło, zdała sobie sprawę, że tak naprawdę cały czas uciekała, przed prawdą a ona nie jest tchórzem.

-Elso?- Usłyszała nagle głos Jack’a za plecami, chciała coś powiedzieć, ale ją ubiegł.- Nie przerywaj mi, powiem, co mam do powiedzenia, bo jeśli tego nie zrobię to oszaleję. Kochem Cię, tak mocno, że to wydaje się nierealne, wiem, że nie znamy się długo, a tym bardziej ty nie znasz mnie, bo nie pamiętasz, ale proszę Cię daj mi szansę, zrobię wszystko, żeby być blisko ciebie, tylko nie odtrącaj mnie, pozwól mi po prostu przy tobie być, nie chcę niczego w zamian.- Po policzkach dziewczyny leciały łzy, przerażały ją jego uczucia.  Był tak szczery, nie wiedziała, czy potrafi się mu odwdzięczyć, nie wiedziała… nic nie wiedziała.- Proszę pozwól mi po prostu być.- Poddała się kiwnęła lekko głową bez przekonania i odważyła się spojrzeć prosto w jego oczy. Chłopak nie posiadał się ze szczęścia, dosłownie rzucił się na Else, zamykając ją w delikatnym jednak uścisku. Czarnowłosa zamyka oczy, czuje się niezwykle bezpiecznie, przez głowę przechodzi jej myśl, że mogłaby tak zostać na wieki. Po chwili dopiero dociera do niej, co myśli, chrząka znacząco i stara się wyswobodzić z objęć, uczucie bezpieczeństwa nie zniknęło z niej całkowicie.- Twoje włosy…- Słyszy tylko i jej głowę opanowywaną wspomnienia, nie tak jak w przypadku Laury jej wspomnienia niemal wdzierają się do jej głowy, powodując wielki ból. Zaczyna krzyczeć, że chce, żeby to się skończyło, zaciska pięści na włosach, próbując je wyrwać. Jack szybko wzywa pomoc i jedyne, co może zrobić, to trzymać ją mocno, by nie zrobiła sobie krzywdy….


Czyż nie są podobni?
Dziękuję za nominację tym oto osobą: Julietta Stępień (dwie nominacje ) i
Klaudia NFforever ,
Jo March, Anna ZzaŚwiatów , Wiktoria Kot, Verba - Drozda,
Oliwia Szlufik,
Natalie Vest



O co chodzi?

Nominacja do Liebsten Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób i informujesz ich o tym (nie można nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz 11 pytań.



Nominowani:
1. http://precious-fondness.blogspot.com
2. http://another-reality-unusual-life.blogspot.com
3. zaklinacze-dusz.blogspot.com
4. http://dramione-odkryj-siebie.blogspot.com
5. http://elsaijackfrost.blogspot.com
6. http://opera-lalek.blogspot.com
7. http://kwitnacyszron.blogspot.com
8. http://dzieci-zywiolow333.blogspot.com
9. http://lokifanfictionblogbyshelly.blogspot.com
10. http://bozechrondziewczynebyshelly.blogspot.com
11. http://hope-my-love.blogspot.com



Pytanie, które są skierowane do mnie, od Julietty.
1. Ulubione słodycze?
  Yyyyy, eeeeee, oooooo, mmmmm CZEKOLADA!
2. Lubisz sukienki?
  Tak, ale nie wyzywające tylko dziewczęce.
3. Blondyn czy brunet?
  Dlaczego zadajesz takie trudne pytania, jestem osobą z natury kochliwą, więc lubię ich obu, nawet rudych, wystarczy spojrzeć na Axl'a Rose w młodości :)
4. Woda czy ogień?
Woda, nie czekaj ogień, STOP. Jeśli moc to Ogień, jeśli, żywioł w życiu codziennym to Woda.
5. Kolor oczu?
Szaroniebieskie zależy jak słońce padnie, na me lico.
6. Ulubiona książka?
  Mam nawet kilka. Harry Potter ( wszystkie części, bo tworzą całość) Igrzyska Śmierci ( wszystkie części) Wybrani ( raczej mało znana książka ) Gwiazd Naszych Wina ( piękne )
7. Ulubiona postać filmowa?
Aktor Johnny Depp grający fantastyczną postać kapelusznika w Alicji w Krainie Czarów.
8. Kot czy pies?
Pies.
9. Biel czy czerń?
Czerń.
10. Lubisz samotność?
Czasami.
11. Wolisz Elsę czy Jack'a Mroza? Dlaczego?
Lubię ich oby, nie można porównywać do siebie dwóch  różnych postaci, tak mają podobną moc, ale są inni, obu ich lubię na swój indywidualny, pokręcony sposób.
 Kolejna dawka pytań od niej.

1. Lubisz czekoladę?
TAK.
2. Czytałaś/eś wcześniej mojego bloga?
 http://siostryswiatla.blogspot.com/ tego nie a to z niego dostałam nominację, ale nadrobię.
3. Znasz Władcę Pierścieni?
TAK LUBIĘ.
4. Ile masz lat?
Osiemnaście od osiemnastego grudnie dwa tysiące czternastego roku :)
5. Jakieś rodzeństwo posiadasz?
A posiadam :) Siostrę i brata :P
6. Ulubiona gra planszowa.
Scrabble 
7. Kiedy zdecydowałaś/eś się założyć bloga?
Tego, kiedy zobaczyłam na necie pierwszy obrazek przedstawiający Elsę i Jack'a.
8. Gdzie mieszkasz?
Mogę zdradzić, że koło Wielunia w woj. Łódzkim
9. Masz zwierzątka?
Tak kotka.
10. Najulubieńsza książka?
Harry Potter (czytałam trzy razy po kolei wszystkie części)

Pytania otrzymane od Klaudii.
1.Ile masz lat?
 W tym roku skończę osiemnaście, ugh, jestem taka podekscytowana, przy odrobinie szczęścia pojadę na Woodstock
2.Świat fantazji, czy realny?
 Fantazji, kiedy mam dość realności i tego całego trzymającego mnie twardo na ziemi shitu.
3. Smoki czy czarodzieje?
Czarodzieje. Fred i George konkretnie. ( Chyba czuję dziwny pociąg do niegrzecznych rudych chłopców.)
4.Książki czy internet?
KSIĄŻKI
5.W jakim świecie(może być fantastyczy) chciałabyś żyć?
Ofkors Harrego Pottera i jeszcze być w Hogwarcie *.*
6.Jesteś w realnym świecie popularna?
Ani tak ani nie.
7.Masz przyjaciół?
Dwie najwspanialsze na świecie przyjaciółki.
8.Co daje ci szczęście?
Kiedy mnie ktoś chwali i mówi, że jestem potrzebna.
9.Jaki jest twój ulubiony kolor?
Fiolet. Dokładnie ciemny fiolet.
10.Jesteś kreatywna?
Tak, aż za bardzo, pokarze wam kiedyś kilka moich notatek z lekcji.
11.Dlaczego założyłaś bloga?
Bo miałam natchnienie i chciałam się nim z kimś podzielić.

I pytania od Jo
 

1. Twój ulubiony bohater książkowy/filmowy/serialowy/komiksowy/itd. to KAPELUSZNIK!, albo Fred i George.

2. Jesteś przesądna/przesądny? Nieeeee, o ! nie czarny kot, żartuję nie rusz mnie to.

3. Gdybyś miał/miała żyć, w fikcyjnym świecie, byłby to świat z Harrego Pottera

4. Twój ulubiony czas w roku Jesień

5. Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa zabawa z rodzeństwem, kuzynostwem i przyjaciułmi w chowanego, czasem dołączali dorośli i robiło się nas z trzydzieści osób.

6. 2014 dopiero się zaczął. Chciałbyś/chciałabyś, żeby przyniósł szczęście

7. Masz szansę przenieść się w czasie. Wolałbyś/wolałabyś kilka lat w przód czy w tył? Dlaczego? W tył, bo wiem co mnie czeka

8. Najpiękniejsze wakacje w twoim życiu? Och to się wiąże z pytaniem 5, ale nie pamiętam kiedy to było.

9. Fikcyjny bohater/bohaterka, któremu oddałeś/oddałaś serce? Fred Weasley

10. Kiedy zacząłeś/zaczęłaś pisać opowiadania? Jak oceniasz swoje pierwsze prace? 12 lat, to był banał i sto kilo byków.


11. O czym myślisz zaraz po przebudzeniu? yyyy, nie jeszcze pięć minut, jak usnę to znaczy, że Bóg pragnie bym się wyspała.

Pytania od Anny ZzaŚwiatów

1. Czy jesteś/jesteście zadowolone/ne ze swojego bloga?
   Nie do końca, zawsze w moich notkach czegoś mi brakuje no i oczywiście, sama na siebie jestem zła, że tak ciężko czasami mi napisać kolejną notkę.
2. Czy czerpiesz/cie skąś inspirację?
   Pomysły same się pojawiają.
3. Kim są dla ciebie/was czytelnicy?
   Tak naprawdę to jedyny motor który mnie napędza.
4. Ile miałaś/miałyście blogów tak ogólnie?
   Z tym trzy, z czego tylko jeszcze jeden jest aktywny.
5. Jaki jest twój/wasz ulubiony blog?
   Eeeee, wstrzymam się od odpowiedzi.
6. Czy masz/macie jakieś zwierzątko, jeśli tak to jakie?
   Mam kota. Nazywa się Feluś, ale to nie jest jego pełne imię tylko zdrobnienie w pełni brzmi. Felicław Amadeusz Myszolowny. 
7. Co widzisz/cie przez okno w pokoju?
  Moje podwórko i drzewa, mały fragment domu z naprzeciwka (mój dom jest otoczony drzewami)
8. Jaką fryzurę lubisz/cie najbardziej?
  Rozpuszczone włosy :)
9. Jaki jest twój/wasz ulubiony kolor?
  Obecnie szmaragdowy.
10. Wolisz/cie rysować czy malować?
 Rysować
11. Jaki jest twój/wasz ulubiony kwiat?
  Na ten moment słonecznik. 

Pytania od Wiktorii. 


1. Z kim byś sparringował/a Elsę, Jacka, Anię i Krisa, gdyby nie byli oni ze sobą?
Ej, czemu zadajecie takie trudne pytania? Nie mam pojęcia, może Else lub Jack'a z kimś z "Córki Żywiołów"? Anne i Krisa nie mam pojęcia.
2. Jak wyobrażasz sobie alternatywy bohaterów ze swojego opowiadania?
[chłopcy zamienieni w dziewczyny i odwrotnie]
Tak, to było by zabawne, mój blog  pewnie zmieniłby się w niezłą katastrofę. W tym pozytywnym sensie. Pewnie Elsa nie miałaby takich przemyśleń wewnętrznych i byłaby mega seksi. A Jack byłby słodziutki :)
3. Jaki był twój pierwszy pomysł na bloga, którego nie zrealizowałeś/aś?
Taaa chciałam połączyć Harrego Pottera i Edwara Cullena i kto wie czy tego nie zrobię :p
4. Chciałeś/aś umieścić jakiegoś bohatera w opowiadaniu, z czego potem zrezygnowałeś/aś?
Nie zawsze pakuję ich nawet więcej niż powinnam.
5. Jak chciałeś/aś nazwać swój blog na "pierwszy wrzut do głowy"?
Właśnie tak.
6. Gdybyś miał/a umieścić sb w opowiadaniu, jak byś sb opisał/a?
Cóż, na pewno nie byłabym główną bohaterką, ale pomagałabym im i wspierała. Byłabym niską brązowowłosą, wesołą nastolatką, nieco roztrzepaną, i nieostrożną. 
7. Masz stronkę na fb o twoim opowiadaniu?
Nie.
8. Kim chcesz zostać w przyszłości?
Psychologiem.
9. Do której klasy chodzisz?
Trzeciej Ekonomicznej.
10. Nie zdałeś/aś kiedyś?
Nie.
11. trolowy punkt, bo pytania mi się skończyły :P
Okej :p.
  Verba:


1.Co jest twoją weną?
Eeee nie mam takowej, pomysły same mnie nowiedzają.
2.Znasz chłopaka, który interesowałby się Jelsą?Nie, niestety. 
3.Dlaczego założyłaś bloga o tej tematyce?
Bo mnie zainteresowała.
4.Twoje pierwsze wrażenie o Jelsie?
Niesamowita para od razu mi się spodobała.
5.Kiedy najczęściej piszesz opowiadanie na bloga?
Jak mam wenę.
6.Czytasz inne blogi o podobnej tematyce?
Tak.
7.Co jest dla ciebie najtrudniejsze w  pisaniu bloga?
Braki weny czasami.
To, że czasem zawodzę bo po prostu nie mam pomysłu na to co pisać, dalej i czekam, aż najdzie mnie inspiracja.
8.Styl muzyki której słuchasz?
Punk, Rock alternatywny, regresywny
9.Ulubiony zespół muzyczny?
Happysad i Damien Rice
10.Ulubione zwierzę?
Kot
11.Ulubiona książka?
Harry Potter.

Oliwia

  1. Długo prowadzisz bloga? 
Ponad rok :)
2. Czy prowadzisz inne blogi? O jakiej tematyce? 
Tak mam jeden, to zbiór krótkich opowiadań z postaciami z Harrego Pottera.
3. Romans czy przygoda? ( książka) 
Romans
4. Co sądzisz o serii " Harry Potter"? 
O mój Boże. Jeśli się nie domyśleliście to KOCHAM< KOCHAM BARDZO < KOCHAM BARDZO SZALENIE
5. Skąd czerpiesz inspiracje? 
Znikąd.
6. Czy w swoim towarzystwie masz kogoś z kim dzielisz zainteresowania? 
Jeśli chodzi o blogi o tematyce fantastycznej i w ogóle o czymkolwiek o tej tematyce to nie:( Ale przyjaciele lubią mnie taką jaką jestem i nie muszą być tacy jak ja żeby ich lubić :)
7. Lato czy zima? 
Zima taka jak w tym roku :)
8. Zmieniłabyś coś w sobie?
Cóż nie ukrywam przydałoby się mi zrzucić z dwa kilo :P
9. Czy masz zainteresowania? Jeśli tak- jakie? 
Daaaa. Piszę opowiadania, wiersze i rysuję.
10. Co sądzą twoi przyjaciele na temat twojej blogowej pracy? 
Nie interesuje ich to, ale cieszą się jeśli ja się cieszę z jakiegoś komenta :P
11. Książka czy film? 
Książka.

Pytania od Natalie Vest :

1. Co sprawiło że postanowiłeś/łaś założyć bloga?
Myślę, że zawsze chciałam pisać, niekoniecznie bloga. Swój pierwszy założyłam w wieku dwunastu lat, nie był zbyt dobry. Od tamtej pory próbuję twożyć.
2. Co byś zrobił/ła gdybyś przeniósł/ła się do świata z ulubionej książki/filmu/bloga/gry? 
Byłabym najszczęśliwsza, zaczęłabym robić wszystko to co jest niemożliwe w tym świecie.
3. Jakie masz zainteresowania?
Lubię pisać i rysować i rocić Zniszcz ten dziennik.
4. Co myślisz o związkach homoseksualnych?
Popieram, jeśli ktoś lubi osoby tej samej płci to nie powinny się zmieniać na siłe. 
5. Jakie są twoje ulubione zespoły muzyczne?
Damien Rice i Happysad
6. Czy gdyby urządzono konwent gdzie głównym tematem była by Jesla pojechał/ła byś?
Jeśli była by dość blisko to tak.
7. Co myślisz o ludziach ciągle narzekających na swoje życie?
Żal mi ich, bo nie zdają sobie sprawy ze szczęścia jakie zapewne ich otacza.
8. Co kochasz robić w wolnym czasie?
Słuchać muzyki, rysować, spać, spotykać się ze znajomymi.
9. Czy grasz na jakimś instrumęcie?
Nie, niestety.
10. Co sądzisz o Vlogach? Czy chciał/ła byś kręcić własnego?
Nie raczej nie, wolę pisać.
11. Dlaczego prowadzisz bloga? Co on wprowadza w twoje życie?
Zajmuje mi czas i lubię to robić. Pozwala mi się odprężyć. ie?
O mało bym zapomniała o moich pytaniach.  Spoko sama siebie, też nie ogarniam.
1. Lubisz Harrego Pottera?
2. Jeśli nie to i tak masz najbardziej strawną postać jaką? A jeśli lubisz to jaka jest twoja ulubiona postać?
3. Jaki jest twój ulubiony kwiat?
4. Jaka jest twoja ulubiona pora roku?
5. Czy chciał/abyś pojechać na Woodstock?
6. Lubisz "Jak poznałem waszą matkę"?
7. Rodzaj muzyki jakiej słuchasz....
8. Truskawkowe czy Czekoladowe lody?
9.Sukienki czy spodnie i pytanie zastępcze dla panów nie ma tak dobrze. Koszula czy luźna koszulka?
10.Baletki, czy trampki?
11.Podaj swój dokładny adres domowy? 
Dżołk nie musisz odpowiadać, kłamie musisz, nieeee nie musisz. Dobra, jeszcze raz mówieę, że (nie) musisz odpowiadać na poprzenie pytanie! Nawet tego nie chcę, jeszcze mnie za jakiego zboczeńca wezmą.
11. Mam poczucie humoru? Według tego co już napisałam :)